Budapeszt – Miasto Spacerów

Budapeszt ma wiele imion. Ja nadam mu swoje Budapeszt – Miasto Spacerów.

 

Długo zbierałem się do tego tekstu. No bo jak można opisać monument? Miasto Europy i orientu. Miasto, gdzie jeden budynek przegania drugi protestem swojego architektonicznego piękna. Gdzie na każdym kroku spotykamy bohaterów narodowych. Miasto, gdzie Dunaj wyznacza dawną granicę Budy i Pesztu. I gdzie potężne mosty łączą te dwie części, dziś zjednoczonego miasta. Mógłbym zatopić się w historii, co lubię, ale dziś będzie subiektywnie i fotosy. Kurdę, Budapeszt trzeba zobaczyć!

DSC_4998

Za pierwszym razem zwiedzałem Budapeszt na 30 urodziny, specjalny prezent od Oli. Kiedyś zapytała mnie Wiedeń czy Budapeszt. Sorry stolico Austrii. A za drugim razem był to nasz przystanek na Salomon Ultra Trail.

 

Miasto spacerów. Tam jest tyle miejsc do zwiedzenia, że obie te wycieczki były za krótkie, aby móc spojrzeć na każdy z unikalnych skarbów, tego punktu na Google Maps.

 

Na pierwszy plan rzuca się budynek Parlamentu, Wzgórze Zamkowe, WZgórze Cytadeli, Wzgórze Gellerta, Nadbrzeże Pesztu czy Budy, mosty, Wyspa Małgorzaty, Plac Milenijny, ulica Rakoczi… No mogę tak wypisywać.

 

Dziś spacer po trzech miejsc. Wzgórze Cytadeli i Sziklatemplon i moim zdaniem kolejny symbol Budapesztu pomnik, który upamiętnia “czynny” udział Węgrów w Holokauście (cudzysłów zastosowałem, bo historia różne ma twarze), oraz Most Łańcuchowy.

 

Trasa Kraków – Budapeszt. Dworzec Kelenfold – to taki Wałbrzych Szczawienko przed remontem. O dworcach innym razem (trzymajcie rękę na portfelu). Gdzie najlepiej zjeść śniadanie w Budapeszcie? W miejscu, gdzie ma się widok na całą panoramę Peszt i na Dunaj. Patrząc na panoramę Pesztu, po prawej stronie jest legendarny budynek hotelu Gellert. Cała ta panorama sprawia, że w tym miejscu widać jak do życia budzi się to potężne miasto i jak z każdą minutą ruch samochodowy, pieszy i transport publiczny zwiększa się. A to wszystko ma miejsce: przy wejściu do Sziklatemplom.

Bułka z masłem, serem żółtym, szynką i sałatą I Z TAKIM WIDOKIEM robi robotę!

2

A pierwszy raz na Wzgórze Cytadeli – wbiegłem. Historia, historią, a ja tam wbiegam. Tłumy, ludzie i tylko ja i Ola wbiegamy. A wiecie, co? Właśnie w tym miejscu planowa była meta maratonu podczas Olimpiady w Budapeszcie, już nie pamiętam, w  którym roku, może Paryża. Solidny podbieg tylko dla najlepszych! A nie płaska trasa, no sorry. Pokaż mi swoją moc na podbiegu. Tyle o bieganiu, a biegając też można zwiedzić Budapeszt. Cytadela jest miejscem, które miało wzbudzać strach wśród lokalnej ludności. Austria, kontra Węgry! I Wojna Światowa jest martyrologia tego kraju.

Górująca  Pani (pomnik wolności) radziecki pomnik już bez symbolu sierpa i młota jest jednym z monumentów miasta. Dziś jest ona i liść palmy. Noc, oświetlony zamek, buda i pesz.  Sami spójrzcie. Można przystać na chwilę i zatopić się w tym widoku. Cały Budapeszt. Tłum, hałas i piękno. No i dobra alkohol leje się strumieniami!

Każdy kraj ma coś za sobą. Pamiętne marsze, śmierć…  Pomnik historii. Historii, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Bez słów. Z jednej strony sprzeciwy lokalnej społeczności, z drugiej zdjęcia ofiar nazizmu i ich historie! Kontrast, cały Budapeszt! Archanioł Gabriel (patron Węgier), a nad nim niemiecki orzeł ze swoimi szponami… Gdzie byłeś Gabrielu? Pytają się Węgrzy? Opuściłeś Nas. Ale to byli Niemcy, nie my, Węgrzy! Historia jest pełna krwi, łez, bólu i… każdy ma swój osąd. Cisza, uszanowanie i tak to pozostawię…

DSC_4972

Mosty, mosty i mosty i ten jeden z pocztówek.

No dobra nie jest to most Grunwaldzki – Wrocław. To Budapeszt. Stal, nity, herb Węgier. Odczucie narodowości. Pocztówka, symbol. Zachód słońca w tym miejscu, to czysty romantyzm. Widziałeś Wisłę na moście Poniatowskiego, zobacz Dunaj. W tym miejscu wiać potęgę tej rzeki. Rzeki, która połączyła na stałe oba miasta. Most Łańcuchowy w 100% oddaje ducha tego miasta, czemu ogrom Dunaju wchłonięty jest w ogrom tego mostu. Kolej, stal, ogień który ją wytapia i nowa architektura, nowy model kształtujący największe miasta, budował również nową tożsamość tego miasta. Miało nie być o historii, ale teraz pozwolę sobie na nią. Kolej Warszawsko-wiedeńska. Sosnowiec- Maczki. To właśnie ten czas zaznaczył na mapie świata Sosnowiec. A w Budapeszcie połączył na stałe oba nadbrzeża. Historia wydeptana wieloma konfliktami. Wieloma państwami i monarchiami. Dziś jest spuścizną Węgier. Budapesztu, który zaczął tworzyć swoją narodowość w Ostrzyhomie. W tym miejscu zacząłbym kolejny spacer, ale to już następnym razem.

I tak mamy już za sobą około 15 km. Miasto spacerów.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Create a free website or blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: